Dożynki wiejskie – motocyklem przez Polskę

Tegoroczny zlot motocyklowy odbywa się na południu Polski. Korzystając z okazji odwiedzamy rodzinę w Bielsku – Białej.

Tam spędzamy pierwszą noc.

Przy okazji zastanówcie się czy macie w rodzinie kogoś kogo bardzo rzadko widujecie, może warto go odwiedzić 😉 Może właśnie na to czeka i bardzo się z tego ucieszy.
Spakowałam się w mój kuferek, ostatecznie dość sprawnie, choć to czynność, której nie lubię. Zajęło mi to jakieś 20 min.

W kuferku jak zwykle kosmetyki i pozostałe, mało ważne rzeczy 😉 Oprócz tego: kombinezon, buty i rękawiczki przeciwdeszczowe, mały komputer i aparat fotograficzny.

Kuferek motocyklowy 2

Kuferek motocyklowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyjazd ok. 13.30. Trasa ok. 400 km. Omijamy autostrady, nie spieszymy się, wybieramy ładne widoki.

Zlot motocyklowy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na miejscu, w Bielsku, byliśmy ok. 21.00.

Mapa

Mapa szczegolowa

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Najciekawsze było to, że we wszystkich mijanych wioskach trwały przygotowania do dożynek. Wiedziałam, że to dożynki bo było tak napisane na ozdobach oraz takie było moje pierwsze skojarzenie 🙂 Było kolorowo i wesoło. Ludzie krzątali się przed domami robiąc porządki lub ustrajali domy i ogrodzenia kwiatami i kolorowymi wstążkami.

Przy drodze było mnóstwo przebranych wiejskich postaci lub sprzętu rolniczego albo ogromne zwierzęta. Wszystko wykonane ze snopków zboża 🙂 i przyozdobione w przeróżny sposób.

 

Zaczęłam się zastanawiać nad tym, że jako typowy „mieszczuch” tak na prawdę nie wiem o co dokładnie chodzi w tym wszystkim. Wiem, że to święto rolnicze ale nic więcej 🙂 Wstyd? Pewnie trochę tak…

Dożynki – zwane też Świętem Plonów, to ludowe święto w podziękowaniu za ukończenie żniwa i prace polowe. Okazuje się, że to bardzo stare święto słowiańskie,  bo już w czasach przedchrześcijańskich odprawiane było w okresie równonocy jesiennej (ok. 23 września). Teraz obchodzone jest zwykle w jedną z niedziel września po zakończeniu żniw. Chyba w tym roku zaczęto wcześniej bo w końcu mamy ostatni tydzień sierpnia.

Święto poświęcone jest tegorocznym zbiorom zbóż i towarzyszą mu różne praktyki i zwyczaje, np.:

wieniec – wije się wieńce, z pozostawionych na polu zbóż, z liści jarzębiny, orzechów, owoców, kwiatów i kolorowych wstążek,
ostatnia kępa – lub pas niezebranego zboża, które po żniwach na czas jakiś pozostawia się na pustym polu dla ciągłości urodzaju.

W okresie międzywojennym zaczęto organizować dożynki gminne, powiatowe i parafialne. Organizowały je lokalne samorządy i partie chłopskie, kościół, czasem i szkoły. Wtedy dożynki były manifestacją odrębności chłopskiej i dumy z przynależności do rolniczego stanu.

Po II wojnie światowej gospodarzami dożynek byli zwykle przedstawiciele władz administracyjnych i różnych szczebli, (od gminnych do centralnych) i miały charakter polityczny, (wyrażały poparcie dla ówczesnej władzy i polityki rolnej).

Zachowywano w nich elementy tradycyjne: uroczyste pochody z wieńcami i pieśni; odbywały się na ogół w którąś z niedziel bliskich równonocy jesiennej. Były festyny ludowe. Gospodarzem dożynek centralnych (ogólnopolskich) zazwyczaj był I sekretarz partii komunistycznej, wraz z nim celebrował tę uroczystość przewodniczący Rady Państwa (do 1952 r. prezydent). Dożynki w czasach PRL były ważnym przedsięwzięciem propagandowym, mającym na celu podkreślenie siły tzw. „sojuszu robotniczo-chłopskiego”, ważnego elementu władzy komunistycznej.

Dziś uroczystości dożynkowe mają i religijny i ludowy charakter, powiązany z zabawą z okazji zakończenia zbiorów. Podziękowania za plony składane są chrześcijańskiemu Bogu i Matce Bożej, rzadziej etnicznym słowiańskim bogom – co nadal kultywują mniejszości wyznaniowe odwołujące się do etnicznych wierzeń Słowian.

Ceremoniom dożynkowym przewodniczą Starosta i Starościna dożynkowi. Najpierw wnoszone są wieńce dożynkowe wykonane z kłosów zbóż, owoców, warzyw, polnych kwiatów.

Potem Starosta i Starościna wręczają bochen chleba upieczonego z mąki pochodzącej z ostatnich zbiorów Gospodarzowi dożynek. Gospodarzem najczęściej jest ksiądz, a w przypadku dożynek świeckich przedstawiciel lokalnej administracji państwowej bądź samorządowej.

Następnie składane są symboliczne dary z najnowszych plonów, przetwory mięsne, owoce – często stanowią one wystawę osiągnięć lokalnych rolników.

Dożynki kończy najczęściej festyn ludowy.

Dla mnie to znak, że niestety kończy się lato. Przyjdzie piękna jesień, a potem zima i wiosna, a potem… znów lato 😉 W między czasie wydarzy się tyle fajnych i ciekawych rzeczy, że już nie mogę się doczekać!


Polecam przydatne linki – tanie loty, jeszcze bardziej tanie loty – dla wnikliwych, wymiana waluty szybko i tanio na podróże oraz ubezpieczenie w podróży!

flipo

baner_biblia_taniego_latania

walutomatbankier ubezpieczenie turystyczne


Podoba Ci się? - Udostępnij 🙂
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Jeśli spodobał Ci się ten wpis - DODAJ się do Newslettera!

Nie ma jeszcze komentarzy.

Napisz komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Przeczytaj poprzedni wpis:
Rozdział XI – wyjazd do San Juan i nieoczekiwana zmiana image na „lady in red”

Sabangan opuściliśmy jak zwykle późno - koło południa. Kierunek - jedziemy nad morze. Polecono nam niewielkie miejscowości na zachodnim wybrzeżu...

Zamknij