Historia o stosunkach damsko-męskich – Polonia kontra Columbia

To kolejna historia o stosunkach damsko – męskich w starciu Polki z Kolumbijczykami.

Historia zabawna, wskazująca na różnice kulturowe.

[clearaaaaaaaaaaaaa aaaaaaa

Historia pierwsza

Idę sobie na spacer po plaży.

Podchodzi do mnie pan, w wieku ok. 50 lat. Pyta czy nie chciałabym popłynąć jutro jego łodzią na Playa Balnca (niedaleko Rodadero, Santa Marta, Kolumbia).

Playa Blanca (czyli biała plaża) charakteryzuje się tym, że ma piękny bielutki piasek i szmaragdowo – błękitną wodę w lagunie.

Pytam – a ile to kosztuje? No – mówi – nie dużo – 12.000 peso (czyli ok. 20 zł; sądzę, że można by stargować na 10.000 peso).

Pytam czy daleko stąd jest Playa Blanca. Nie – mówi – 2 minutki. 2 minutki – pytam – i tak dużo chce Pan za to? Tak – odpowiada – bo to jest w dwie strony. Odpływamy o 9.30 i wracamy o 17.00.

Juz byłam przekonana, że nie popłynę, bo co można robić przez tyle godzin w takim przecudnie pięknym miejscu. Leżenie – to nie dla mnie.

Mówię – nie, dziękuję. Nie skorzystam.

Słuchaj – mówi – zastanów się. Masz tu mój telefon (tu daje mi na papierku telefon), mam na imię Rafael. Zadzoń gdybyś zmieniła zdanie. A w ogóle to jesteś fajna. Mógłbym się z Tobą ożenić :-). Hę????? Myślę sobie. Ładna jesteś i zgrabna. Co myślisz? – pyta. Hmm…. -nie wiedziałam co odpowiedzieć – słuchaj Rafael – mówię do niego – a co jeśli mam męża? Męża – mówi – a nie, to nie ważne, mnie to nie przeszkadza. Zadzwoń gdybyś zminiła zdanie lub byłabyś zainteresowana!

Historia druga

Rodadero Kolumbia.Siedzę sobie na plaży. Wokół pusto. Nie ma żywej duszy.

Po jakimś czasie podchodzi do mnie młody chłopak – może 17, może 18 lat.

A co ty tu taka samiutka (sola, solita mówi) robisz?

A nic, leżę sobie. Dziękuję za troskę.

No ale taka solita tu leżysz? Nie potrzebujesz towarzystwa? Ja mam czas – mówi – możemy ten dzień spędzić razem.

Słuchaj – mówię do niego – ty masz 17 lat pewnie, ja mam …(tu podałam mu swój wiek), więc chyba nie bardzo nam po drodze. A w dodatku leże tu sobie sama, bo akurat mam na to ochotę.

Ale – mówi – nie mogę Cię tu tak samej zostawić. Trzeba się Tobą zaopiekować. Zostanę tu z Tobą.

Po ok. 10 krotnym przekonywaniu, że zdecydowanie może mnie tu samą zostawić w końcu poszedł. Ale oglądał się jeszcze kilka razy czy przypadkiem go nie wołam.

Tacy są ci latynosi!


Polecam przydatne linki – tanie loty, jeszcze bardziej tanie loty – dla wnikliwych, wymiana waluty szybko i tanio na podróże oraz ubezpieczenie w podróży!

flipo

baner_biblia_taniego_latania

walutomatbankier ubezpieczenie turystyczne


Podoba Ci się? - Udostępnij 🙂
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


Jeśli spodobał Ci się ten wpis - DODAJ się do Newslettera!

Komentarze

  1. Czy znając jedynie j. ang łatwo będzie podróżować po Kolumbii i Ekwadorze ?

    • HeY Sylwia!
      To kraje Ameryki Łacińskiej. Angielski jest znany ale raczej tylko w dużych miastach, gdzie przebywa dużo turystów. Znają go ale tylko osoby wykształcone, dokładnie tak jak u nas. Przyznaję, z doświadczenia, że hiszpański, choć w nikłym stopniu, się bardzo przydaje. Kilka słów wypowiedzianych przez gringo może zmienić nastawienie do Was. Stara się – myślą – to pomożemy 🙂 Hiszpański nie jest trudny! Przynajmniej ten z podstaw języka.
      Powodzenia!
      Dajcie znać jak poszło 🙂

Napisz komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Przeczytaj poprzedni wpis:
Cartagena – kolonialne miasto nad Morzem Karaibskim

Cartagena jest dość dużym, kolumbijskim miastem. Mieszka tu ok. 1 mln ludzi. To także jeden z głównych portów Kolumbii. Położona...

Zamknij